Dzisiaj jest: 19 września 2017
Imieniny obchodzą: Konstancja, January
Rozmiar tekstu
Parafia Św. Stanisława Biskupa i Męczennika
Parafia Św. Stanisława Biskupa i Męczennika

Św. Stanisław

Sw.Stanisław

urodził się około 1030 roku w Szczepanowie. Ponoć już jego narodzinom towarzyszył cud — przyszedł na świat jako pierwszy i jedyny syn małżonków, poślubionych od trzydziestu lat. Odebrał staranne wykształcenie, być może w opactwie benedyktyńskim w Tyńcu, a także za granicą. Święcenia kapłańskie przyjął około 1060 roku. Szybko został pomocnikiem biskupa krakowskiego, Lamberta, zaś po jego śmierci sam obrany został, za zgodą księcia Bolesława Śmiałego, biskupem krakowskim. Książę umiał docenić mądrość i pobożność nowego biskupa, uznając go za swego doradcę. Sam zaś Stanisław wydatnie przyczynił się do koronacji Bolesława na króla, co nastąpiło w 1075 roku.

Jego także zasługą było sprowadzenie do Polski rzymskich legatów, reorganizacja metropolii gnieźnieńskiej i wspieranie klasztorów benedyktyńskich — ośrodków ewangelizacyjnych i edukacyjnych. Prawdopodobnie św. Stanisław pozostałby tylko jednym z wielu wybitnych duchownych, zasłużonych dla Kościoła i Polski, gdyby nie dramatyczne i opromienione nimbem męczeństwa okoliczności jego śmierci. Brak jednoznacznych relacji ze zdarzeń, które niespełna 1000 lat temu rozegrały się na krakowskiej Skałce, zaś historycy do dziś spierają się, co było przyczyną zatargu biskupa z królem Bolesławem Śmiałym. Jedna z wersji, oparta na dość niejasnym zapisie Galla Anonima mówi, iż Stanisław, zrażony nie zawsze rozsądnymi działaniami króla, miał poprzeć obce — niemiecko-czeskie — stronnictwo, za co porywczy Bolesław skazał go na śmierć.

Inną interpretację wysnuć można na podstawie kroniki bł. Wincentego Kadłubka. Otóż król Bolesław, będąc wprawdzie władcą i politykiem wybitnym, był także człowiekiem porywczym, gwałtownym i skłonnym do tyranii. Jego wyprawy wojenne, do Kijowa, Czech i Węgier, ciągnęły się latami. Tym samym w pozbawionym obrońców kraju szerzyło się zbójnictwo, zaś opuszczone żony, często nie wiedząc, czy ich małżonkowie kiedykolwiek powrócą z wojaczki, znalazły sobie innych partnerów. Sami rycerze zaś, niepokojąc się o pozostawione w Polsce rodziny i dobytek, błagali króla, by zakończył wreszcie swe ekskursje. Gdy ten pozostawał głuchy na ich prośby, zaczęli chyłkiem wymykać się z drużyny i uciekać do Polski. Porywczy władca, po powrocie do kraju, mścił się okrutnie tak na „dezerterach”, jak i na ich wiarołomnych małżonkach, którym nakazał własną piersią karmić szczenięta, zaś dzieci, zrodzone z nieprawego łoża, oddać do wykarmienia sukom. Strach, jaki budził Bolesław w swych poddanych musiał być ogromny, skoro przeciw jego tyranii ośmielił się zaprotestować jedynie biskup Stanisław. Jak zapisał w swej kronice Kadłubek,

Prześwięty biskup krakowski Stanisław, gdy nie mógł odwieść go od tego okrucieństwa, wpierw groził mu zagładą królestwa, wreszcie wyciągnął przeciw niemu miecz klątwy. Atoli on, jak był zwrócony w stronę nieprawości, w dziksze popadł szaleństwo; bo pogięte drzewa łatwiej złamać można niż naprostować. Rozkazał więc przy ołtarzu i w infule, nie okazując uszanowania ani dla stanu, ani dla miejsca, ani dla chwili — porwać biskupa. Ilekroć wszak okrutni służalcy próbują rzucić się na niego, tylekroć skruszeni, tylekroć na ziemię powaleni łagodnieją. (Ale) tyran lżąc ich z wielkim oburzeniem sam podnosi świętokradzkie ręce, sam odrywa oblubieńca od łona Oblubienicy, pasterza od owczarni: sam zabija ojca w objęciach córki i syna w matki wnętrznościach. O żałosne, o przeponure widowisko śmierci! Świętego bezbożnik, miłosiernego zbrodniarz, biskupa niewinnego najokrutniejszy świętokradca rozszarpuje, poszczególne członki na najdrobniejsze cząstki rozsiekuje, jak gdyby miały ponieść karę poszczególne części członków.

Jak chce legenda, poćwiartowanego ciała biskupa strzegły cztery orły, gdy zaś pobożni ludzie przyszli pozbierać rozrzucone członki męczennika okazało się, że w cudowny sposób zrosły się one, nie pozostawiając nawet żadnych blizn. Zdarzenie to stało się później osnową przepowiedni, mówiącej, że jak ciało św. Stanisława zrosło się w całość, tak też połączy się Polska, rozbita na dzielnice.

Ciało Stanisława z honorami przeniesione zostało do katedry krakowskiej (1088), szybko też podjęto starania o kanonizację męczennika, zaraz po śmierci otoczonego kultem wiernych. Rozbicie dzielnicowe Polski (1138) na długi czas zahamowało prace nad procesem kanonizacyjnym, tak, że świętym Stanisław został ogłoszony dopiero w roku 1253. Rok później, 8 maja 1254 roku odbyła się uroczystość podniesienia relikwii św. Stanisława i ogłoszenia jego kanonizacji w Polsce. To właśnie na pamiątkę tego zdarzenia do dziś w uroczystej procesji niesie się z Wawelu na Skałkę relikwie świętego męczennika.

W ostatnim czasie pożegnaliśmy:

+ Elżbietę Bułat – ul. Bajeczna 7

+ Emilia Łagos – Al. Pokoju 30

+ Władysława Filipskiego – ul. Bajeczna 5
+ Elżbietę Śpiewla – ul. Zwycięstwa 18
+ Wiesława Kośnika – Al.Pokoju 26
+ Andrzeja Papiernika - ul. Widok 18
+ Marię Małecką – ul. Bajeczna 11
+ Wandę Janczur  - ul. Bajeczna 1
+ Ryszarda Karpińskiego - Al. Pokoju 24
+ Annę Soczyńską - ul. Widok 16
 + Mariannę Olszanowską - ul. Bajeczna 3
+ Marka Zasada – ul. Widok 39a
 
Więcej…

Skrzynka intencji

Dzisiejsza liturgia słowa

Statystyki

215982
Dzisiaj:Dzisiaj:53
Wczoraj:Wczoraj:114
W tym tygodniu:W tym tygodniu:479
W tym miesiącu:W tym miesiącu:2494
Łącznie:Łącznie:215982
Rekord: 04-15-2017 : 906
Goście: 26

Rzymsko-katolicka parafia Św. Stanisława Biskupa i Męczennika
ul. Zwycięstwa 21, 31-563 Kraków
Telefon: 12 414 30 16

Kancelaria parafialna:
Kraków ul. Pólkole 9a
Telefon: 12 413 53 66